Blog > Komentarze do wpisu

Gest Adebayora

My, Polacy, mamy nasz uwielbiany, choć już sprzedany na rzecz reklam, gest Kozakiewicza. Anglikom chyba zaczyna trochę odbijać i niedługo być może będziemy mówić o „geście Adebayora”.

W czym rzecz? Pamiętacie mecz City z Arsenalem, kiedy Adebayor strzelił swojemu byłemu klubowi gola na 3:1? Przebiegł wówczas całe boisko, aby cieszyć się z bramki przed trybuną przyjezdnych. Ci oczywiście nie przyjęli tego dobrze – stewardzi z trudem powstrzymali co bardziej krewkich fanów z Emirates Stadium przed… no sam nie wiem, przed czym? Wbiegnięciem na boisko? Przy takich karach i surowo egzekwowanych zakazach stadionowych? Przykładem na to może być trzyletni zakaz stadionowy dla kibica United, który po derbach wbiegł na boisko i zbyt blisko podszedł do Bellamy'ego, za co słusznie dostał w twarz. W każdym razie, FA nie spodobało się zachowanie Togijczyka i z tego powodu został oskarżony za „prowokację”, choć jak dla mnie to ekipie wyjazdowej Kanonierów powinny zostać przedstawiona zarzuty za rasistowskie obelgi, którymi obsypywany był Ade przez całe spotkanie.

Echo całego incydentu nie wybrzmiało jeszcze. Po ostatnim zwycięstwie City nad West Hamem, Gainfranco Zola został zapytany o zachowanie Teveza względem kibiców byłej drużyny. Argentyńczyk strzelił dwie bramki, ale nie chciał manifestować swojej radości, aby nie urazić sympatyków Młotów. Odpowiadając na pytanie dziennikarza Zola podkreślił, iż „Tevez to dżentelmen” i że „wiedział, jak ma się zachować”. Oczywiście, ucieka niektórym fakt, że nowy nabytek City w Londynie grał przez rok(wprawdzie uratował klub przed spadkiem z ligi, ale jednak), po którym wytransferował się do United. Nie jest to zbyt mądre porównywać jego sytuację z byłem napastnikiem Arsenalu. Zresztą, wczoraj FA ogłosiła wyrok w sprawie Manu: prócz zawieszenia na jedno spotkanie w „zawiasach” na dwa, została nałożona na niego grzywnę w wysokości 25 tysięcy funtów. Na szczęście Federacja nie posunęła się do jakiś większych dyscyplinarnych rozwiązań, także Ade zagra w najbliższym spotkaniu z Aston Villą.

A no właśnie. Co zrobi Richard Dunne, jeśli zdobędzie gola przeciwko City na Villa Park? Podbiegnie pod trybunę gości i zamanifestuje swoją niechęć do Garego Cooka? Na pewno, jeśli taka okoliczność wystąpi, to Hughes zostanie o nią zapytany, podobnie jak większość angielskich szkoleniowców w podobnych sytuacjach. I tak przez najbliższych kilka kolejek, póki dziennikarze nie odpuszczą nawiązań do gestu Adebayora.

piątek, 02 października 2009, angamoss

TrackBack
TrackBack URL wpisu: