Blog > Komentarze do wpisu

Nie o takie derby walczyli

Spokój przed derbami Manchesteru jest pozorny. Przez moment nawet pomyślałem, że to są mniej ważne derby, ale nie, absolutnie coś takiego jak mniej ważne starcie z United po prostu nie istnieje. Bez względu na pozycję ligową i różnicę w punktach, powrót na Old Trafford, na pierwszy mecz po pamiętnym 1:6, będzie wyjątkowy i niemal pewne mistrzostwo Czerwonych Diabłów tego nie zmieni. Kiedy komputer losujący wypluł terminarz Premier League to oczekiwałem, iż kwietniowe spotkanie zadecyduje o układzie sił w tabeli. Złośliwi powiedzą, iż tak będzie - United potwierdzą dominację na krajowym podwórku, a City pozostanie odepchnięcie zakusów drużyn z Londynu na wicemistrzostwo. Czuć rozczarowanie, iż nie ma tej podwyższonej intensywności, co rok temu. Na poszukiwanie przyczyn takiego stanu, zresztą po części w tym miejscu już poczynione, przyjdzie odpowiednia pora.

Składy stworzone przeze mnie :) (c)
Tak, nudziło mi się ;-)

United nic nie muszą, co idealnie wpisuje się w ich typową strategię meczową, nastawioną na szybkie kontry. 15 punktów to ogromny luz. Jedna porażka niczego nie zmieni, to City muszą ratować ligową kampanię 3 punktami na Old Trafford. Identycznie jak podczas derbów na Etihad - The Citizens gonią, United wyczekują i kąsają, gdy nadarzy się okazja. Byli lepsi przez całe rozgrywki, wisienką na torcie będzie dublet nad rywalem zza miedzy, rewanż za bolesny poprzedni sezon.

Ferguson jest w świetnym nastroju, chwali Davida de Geę, z trudem znajduje słowa, aby wyrazić zachwyt nad Philem Jonesem. Mancini inaczej, częściej krytykuje, korespondencyjnie wymienia zdanie z Hartem na temat, czy w istocie 15 punktów to zasłużona przewaga? Ciekawe czy Włoch zauważył, że oceniając siłę składu wrzuca kamyczek do własnego ogródka. Jeśli ekipę ma mocniejszą niż wskazuje na to status w tabeli, to czyja wina, że United już dawno uciekli?

Oczywiście, perfekcyjny występ w derbach i zwycięstwo sprawią, że tłum znów głośniej zakrzyknie Mancini, whoah na melodię Volare, poparcia jak zwykle nie zabraknie, choć już dawno jest po herbacie. Wygrać jednak trzeba, właśnie dla tych ludzi, dla poczucia, że United są do pokonania. Pokazała to Chelsea, chciał pokazać w drugiej połowie Sunderland. Gdyby tylko zespół O'Neila nie był tak kiepski, to remis powinien zdobyć, bo United wyglądali na przemęczonych. Sporo kosztowała ich kampania w Lidze Mistrzów i Pucharze Anglii(tu City mieli właściwie tylko jedną poważniejszą przeprawę - Stoke City), przez co nawet skuteczne i genialne pierwsze 45 minut potrafią zaprzepaścić anonimowymi drugimi połowami. Jeśli w czymś upatrywałbym szansy City, to właśnie w trudach sezonu United.

Mancini do dyspozycji ma wszystkich najważniejszych piłkarzy, więc pewnie rzuci Aguero i Nastasicia w miejsce Dżeko i Lescotta, być może także Nasriego zastąpi Milner, w końcu na skrzydłach Zabaleta czy Clichy będą potrzebowali wsparcia. Nie żeby Nani, Valencia czy Young byli w wyśmienitej dyspozycji - grunt to być na wszystko przygotowanym. Niepewny występ Rooneya to chyba żaden kłopot dla Fergusona - ma Kagawę, Cleverleya i khem, Andersona, od biedy zagrać może Giggs, albo tak jak w zeszły poniedziałek - wspomniany Phil Jones. Roberto zaś pewnie będzie się trzymał dwójki Toure-Barry i cholera, jeśli Yaya przejmie kontrolę nad środkiem boiska, a reszta nie pozwoli United się rozpędzić z kontrami, to powinno być dobrze. Oby nie kombinował zanadto - żadnego ustawienia z trójką obrońców, czy Yayą za napastnikiem - Iworyjczyk ma rządzić w pomocy, myślę, że to od niego wszystko dziś zależy. No i od van Persiego. Nie dopuszczajcie go do rzutów wolnych, okej? Byłbym zobowiązany :) 

Co więcej można dodać? Emocje rosną z minuty na minutę, pozostaje mi tylko żałować, że derby spędzę w pracy nerwowo sprawdzając co rusz Twittera. Będzie się działo. City potrzebują tego zwycięstwa i jak każdy kibic bardzo w nie wierzę. Pozbawili się szansy na ekstra derby z szansą na mistrza, nie o to walczyli, aby grać tylko o prestiż i zapowiedź lepszej rywalizacji za rok. Zostawiam to jednak na bok, bo derby same w sobie to soczysty kawałek futbolu i tak będzie zawsze.

Przy okazji, patrzcie, moje nazwisko na sport.pl! A to ci dopiero ;-)

No i nie zapomnijcie o powiązaniach między City a United, o których napisałem dla Krótkiej Piłki

poniedziałek, 08 kwietnia 2013, angamoss

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: