Blog > Komentarze do wpisu

Finał Pucharu Anglii - bloguję na okrągło!

Drugi raz w historii bloguję na okrągło w ramach finału Pucharu Anglii. Dalszy wstęp zbędny ;-)

10:45 Ach ci bukmacherzy. Wszystko zepsują. Ktoś za dużo postawił na to, że Pellegrini będzie następnym menadżerem City, Guillem Balague napisał w ASie, że sprawa już pewna i błękitna część internetu zawrzała, tak jakby ekscytacji związanej z finałem Pucharu Anglii nie było dosyć. Czy Mancini gra o stanowisko, czy też sprawa jest przesądzona, tego nie wiem. Z logicznego punktu widzenia wyciek takiej informacji teraz byłby absurdalnym posunięciem z każdej ze stron. Malaga i tak się rozsypuje, a szejkom, zawsze wspierającym Manciniego, nie mogłoby zależeć na destabilizacji i dekoncentracji Włocha i zespołu przed tak ważnym spotkaniem. No chyba, że ten ma już umowę z innym klubem, może znowu do gry wróciło Monaco, ale jak zwykle - będziemy musieli poczekać, nim prawda ujrzy światło dzienne.

W pierwotnym zamyśle pierwszy wpis miał być typowo wspominkowy. Rok temu o FA Cup napisałem tylko raz - wszak City ulegli w niesamowitym meczu United 2:3 i pożegnali się z pucharem już w pierwszej fazie. Natomiast dwa sezony wcześniej blogowałem na okrągło o finale ze Stoke City w dwóch częściach, w pierwszej przed meczem, w drugiej po tym, jak Carlos Tevez wzniósł puchar. Aż trudno uwierzyć, że było to dwa lata temu - mam wrażenie, jakby minęło z dziesięć. Niemniej zobaczmy, jak to było w tym 2011 roku:

13:10 Prasa w Anglii poświęciła zapowiedziom finału całkiem sporo miejsca, na przekór temu, iż sam mecz nie zwieńcza sezon na Wyspach(dokładnie tak samo jak dwa lata temu!). Telegraph przepytał jak zwykle skromnego Pablo Zabaletę, Independent porozmawiał z właścicielem Wigan, Davem Whelanem, który w 89 mógł kupić Manchester United, a w roku 1960 w finale Puchar Anglii złamał nogę. Swoją drogą, Manchester City stanął na drodze Wigan do Premier League w sezonie 98-99, gdy wygrał z The Latics w półfinale fazy play-off decydującej o awansie do Division One(obecnie Championship). Czternaście lat temu oba kluby grały w trzeciej lidze angielskiej a dziś zmierzą się w finale najstarszych rozgrywek na świecie, brzmi niesamowicie, prawda?

Co ciekawe, samo trofeum potrzebowało około 80 godzin polerowania i innych zabiegów, aby lśnić dzisiejszego popołudnia. Warto jeszcze zerknąć na taktyczną zapowiedź Michaela Coksa, który próbuje rozwiązać problemy Roberto Martineza w defensywie - jak wiemy, ze składu Wigan wypadli Beausejour, Stam, Figeroa, Ramis i być może Alcaraz(za to Mancini ma praktycznie pełną kadrę!). Guardian ponadto pisze o Wigan w kontekście miasta i drużyny rugby z ciekawą historią Winstona Highama w tle, a co do City, to Jamie Jackson zastanawia się, co stanie się z grupą piłkarzy zagrożonych/chcących odejść. W polskim Internecie zaś szczerze polecam Krótką Piłkę - poza innymi sobotnimi meczami znajdziecie także moją zapowiedź dzisiejszego finału.

13:45 Dwa lata temu, przy okazji ćwierćfinału napisałem o Reading, że ich największą zasługą dla City było... wyeliminowanie Evertonu. Tak, w przypadku klubu Davida Moye... no w każdym razie zawsze wolę uniknąć zespołu z Goodison Park i Wigan też to na korzyść City uczyniło, niszcząc Everton na ich stadionie 0:3. Poza tym pokonali Bournemouth, Macclesfield. Huddersfield Town oraz Milwall.

Dość łatwi przeciwnicy powiecie, ale City, z Watfordem, Leeds, Stoke, Barnsley i Chelsea straciło zaledwie jednego gola.

15:50 Wigan jeszcze nie powąchało murawy na Wembley, a już ich kibice mogli przeżyć nieziemskie emocje. Najpierw agonię, bo Benteke wyprowadził Aston Villę na prowadzenie, a potem Ramires wyleciał z boiska. Wszystko wyglądało tragicznie, aż Benteke wyrównał poziom głupoty w obu zespołach i również zakończył mecz przed czasem. Chwilę potem Lampard strzela gola #202 na remis, aby w samej końcówce dać Chelsea prowadzenie! Niewiarygodne. Czy ta karuzela nie wyprowadzi The Latics z równowagi? Po raz kolejny wypada zapytać, dlaczego finał nie jest rozgrywany na koniec sezonu, gdy wszystko w lidze jest już rozstrzygnięte. Wynik Aston Villi plus absencja w bezpośrednim starciu  belgijskiego napastnika daje sporą nadzieję Wigan w ostatniej kolejce... ciekawe, czy będą w stanie oczyścić głowy z tych okoliczności i skupią się na tym, co czeka ich na Wembley.

16:30 Moje przewidywania co do składów:

City: Pantilimon - Zabaleta, Kompany(k), Nastasić, Clichy - Toure, Barry, Nasri, Silva - Tevez, Aguero.

Nasri zamiast Milnera - choć to rozwiązanie zawężające linię pomocy, ale przy obecnej formie Francuza miałoby uzasadnienie. Pantilimon w bramce bezwzględnie, co do obrony i ataku chyba nie ma żadnych wątpliwości, na ławce pewnie zobaczymy Harta, Lescotta, Kolarowa, Milnera, Dżeko i dwóch z czwórki Maicon/Rodwell/Garcia/Richards.

Wigan: Al-Habsi - Boyce, Caldwell, Sharner, Espinoza - Watson, McCarthy, McArthur - Maloney, McManaman, Kone

Choć Martinez ma sporo ustawień w zanadrzu to coś mi mówi, że wobec kontuzji nie zaryzykuje zdrowia Alcaraza i zostanie przy składzie, który wystawił na Swansea. Gdyby jednak Antolin mógł zagrać, prawdopodobnie Caldwell usiądzie na ławce, Espinoza przejdzie na prawą pomoc a z defensywy zrobi się trójka zamiast czwórki. W ataku pełna moc - Martinez rzadko bywa pragmatyczny i nie lubi rezygnować ze swojego stylu na rzecz jakiegokolwiek przeciwnika.

Tego obawiam się najbardziej - City potrzebowali sporo czasu, aby złamać defensywę Wigan w obu ligowych meczach - 68 na DW Stadium i 83 na Etihad. Co może zawieść 'gości' to skuteczność, aczkolwiek widząc chociażby asysty Maloneya przeciwko WBA trzeba czuć respekt. Z drugiej strony, jeśli Maloney będzie grał na Zabaletę to chyba możemy założyć, że Pablo da sobie radę. Nie sądzę, aby City udało się szybko przejąć kontrolę nad spotkaniem, Wigan będzie zbyt agresywne i nastawione na grę piłką, aby się od razu poddać. Stąd na początku spodziewam się nerwowych strat i 20, 30 minut 'siłowania' się w środku pola, z nadzieją, że jedno podanie Toure, Silvy czy Nasriego otworzy wynik meczu. Jeśli nie - emocji nie zabraknie, a mecz i tak powinien jedną akcją rozstrzygnąć Tevez ;)

17:20 Znamy składy! Jednak Pantilimon zasiądzie na ławce! Czy to wybór czysto sportowy, czy jednak efekt tego, iż Rumun chce z City odejść, nie wiemy.

Resztę przewidziałem perfekcyjnie ;-)

W składzie Wigan zaszła zmiana, którą brałem pod uwagę - Caldwell nie gra, jest Alcaraz, jednak Robles w bramce zamiast Al-Habsiego, poza tym Watsona zmieni Jordi Gomez. Czyli Wigan chyba zagra trójką w obronie, ciężko to jednak bez obrazu telewizyjnego rozstrzygnąć bez wątpliwości.

Jako że to ostatni wpis przed pierwszym gwizdkiem, to zgodnie ze słowami Vincenta Kompany'ego chcę, aby na Wembley zrodziła się kolejna legenda, tym razem szóstego triumfu Manchesteru City w Pucharze Anglii. Wigan chce utrzymania w Premier League i niech je dostanie - FA Cup nie jest im do tego absolutnie potrzebny ;)

C'MON CITY

sobota, 11 maja 2013, angamoss

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2013/05/11 11:59:57
Twoją notkę będzie śledzić też kibic Millwall FC z nadzieją, że jego ukochana drużyna odpadła ze zwycięzcą FA Cup (czy jaką on tam teraz sponsorską nazwę przyjął).
-
angamoss
2013/05/11 12:33:41
No proszę, myślałem że kibic City w Polsce to rzadkość, ale Millwall to już wydaje się zupełny kosmos ;-) Mam jednak wrażenie, że gdyby Wigan miało wybierać, to woleliby przegrać finał, niż spotkać się z Twoim klubem w przyszłym sezonie Championship ;-)
-
2013/05/11 14:11:01
Jak się mają zasoby personalne w City? Ktoś wisi za kartki, albo cierpi z bólu?
A co do Wigan to będą grali bez czarnego stopera (gość z południowej Ameryki zdaje się), który złapał kontuzje vs Tottenham?
I o której meczyk? Zakładam, że 20:45.

P.S.
Zakładam również, że szanowny autor kibicuje (ja też) dziś Żubrom w Białymstoku.
-
angamoss
2013/05/11 15:55:04
Tak jak napisałem, w City wszyscy zdrowi(poza Sinclairem, ale to nie ma znaczenia), Wigan bez Figueroi, Stama, Ramisa, Beausejoura i prawdopodobnie Alcaraza, a mecz zaczyna się 18:15 polskiego czasu.

Mistrzostwo Polski, od kiedy Górnik odpadł z rywalizacji, jest mi obojętne. Nie ma szans na 15. mistrzostwo Ruch, czy na 14. Wisła, więc niech się pozabijają w tym wyścigu żółwi ;-)
-
2013/05/11 16:22:16
Kurde!
Wigan jedzie jutro na Emirates! To jest dla nich przegięcie. Zwłaszcza, że kilka kontuzji w drużynie jak pisałeś.
Pachnie spadkiem i runner-up w finale.
Na pocieszenie dostaną LE w eliminacjach. Ciekawe czy taka opcja zadowoli czołowych zawodników (Maloney, Kone).
P.S
Liczę na jakiegoś wolnego z obszaru rażenia Shaun'a. Dawnej gwiazdy pasiastej części Glasgow.
-
angamoss
2013/05/11 16:45:56
Nie nie, Wigan jedzie na Emirates za 3 dni, także spokojnie, chyba dadzą radę. Życzę im utrzymania, Lampard pomógł, powinni dać sobie radę ;) No ale zwycięstwo w FA Cup nie jest im potrzebne do utrzymania na szczęście ;)
-
2013/05/11 18:30:15
Miałeś racje. Początek 50/50, a nawet macca mógł to zmieścić.
-
2013/05/11 19:06:10
Co ten Maloney robi na boisku?
Słabuje!
Jak MC wrzuci czwórkę to chapsnie trofeum. Myślę, że Dżeko wpuści Mancini za moment.
-
2013/05/11 20:10:37
Romantycznie...