City & Górnik

środa, 17 października 2012

Od paru przerw reprezentacyjnych zbieram się do tworzenia przeglądu występów piłkarzy City i Górnika w kadrach narodowych, no i wreszcie udało się, przy niemałym wpływie tego, co dziś zobaczyliśmy na Stadionie Narodowym. Ale o meczu Polaków parę zdań na samym końcu. 

Ze złych wiadomości - David Silva doznał kontuzji i mówi się o 2, 3 tygodniach przerwy(uraz uda). Z kolei szokujący wynik zanotowała Serbia, której kapitanem był Aleks Kolarow(w obronie wystąpił także Nastasić), przegrywając z Macedonią 0:1.

26 gola w reprezentacji zdobył Edin Dżeko. Tym razem bramka(nr 2) przeciwko Litwie.

Na przystawkę - nowi pretendenci do dokonania rzeczy wielkich w Brazylii, czyli Belgia. Chyba nigdy wcześniej nie mieli tak fantastycznej generacji piłkarzy i już teraz będę im mocno kibicował na Mundialu, o ile po drodze eliminacji się nie wykrzaczą. Ozdobą ich ostatnich spotkań jest gol Kompany'ego ze Szkocją. Kiwka może nie najwyższych lotów, ale strzał godny napastnika.

Kolejnym świetnym podaniem popisał się również Andrea Pirlo. Adresat dobrze znany - Mario Balotelli nie miał kłopotu z pokonaniem duńskiego golkipera(gol nr 3).

Szalone sceny w Afryce - Prejuce Nakoulma i jego Burkina Faso wywalczyli w dramatycznych okoliczność awans do Pucharu Narodów Afryki. Oczywiście nie jest to najlepsza wiadomość dla Adama Nawałki i okresu przygotowawczego Górnika Zabrze przed wiosennym wznowieniem Ekstraklasy...

Cztery razy piłkę z siatki wyjął Gunnar Nielsen, w tej chwili 4. bramkarz The Citzens. Ten pierwszy szczególnej urody. Irlandia wygrała z Wyspami Owczymi 4:1.

 

Danie główne, przełożone, smakowało jednak naprawdę dobrze. Pominę dyskusję o dachu, pogodzie i skupię się na występie poszczególnych piłkarzy. W składzie Anglików najrówniej spośród graczy City pokazał się Milner. Tak, na świecie jest mnóstwo przeciwników jego umiejętności, ale tylko ślepy nie widział, że Jamesowi jako jednemu z niewielu zależało na grze. Biegał jak szalony, robił Wawrzyniakowi(chyba najsłabszy piłkarz dziś w barwach Polski) jesień średniowiecza, sporo dośrodkowywał, a że Hodgson wystawił Defoe, który wzrostem nie grzeszy, to większego zagrożenia pod bramką Tytonia nie było.

Natomiast gol Glika w równym stopniu obciąża Harta i jak Lescotta. Bramkarz Anglii nie zaufał swojemu obrońcy, źle obliczył tor lotu piłki i zwyczajnie się z nią minął, a Joleon przegrał pojedynek główkowy. Poza tym błędem, obaj zagrali solidnie, o ile w przypadku reprezentacji Synów Albionu w ogóle istnieje coś takiego jak solidny występ. Anglicy nie imponują od lat, z trudem przypominam sobie jakiś ich wielki mecz, za to dobrze w głowie mi siedzą takie spotkania jak z Algierią na MŚ czy chociażby dzisiejszy z naszą kadrą. Anglikom brakuje drużyny. Te wszystkie wywiady, w których chwalą swoich kolegów i mówią, jak to ważna jest gra z trzema lwami na piersi nigdy mnie nie przekonają, że faktycznie są jednością. A na dodatek, ich sposób rozgrywania ataku, dystrybucja piłki w środku pola i final third rzadko ocierają się o poziom światowy. A że dali się zepchnąć świeżo budowanej reprezentacji Polski do głębokiej defensywy, to wnioski nasuwają się oczywiste, zresztą Anglicy sami do nich dochodzą. Potrzebują głębokich zmian, aby gonić europejską czołówkę, bo 5. miejsce w rankingu FIFA to raczej kiepski żart.

Na koniec chwila blogowej refleksji. 81. minuta spotkania, Arkadiusz Milik wychodzi na boisko, czym w niesamowity sposób zbliża Manchester City i Górnika Zabrze, pierwszy raz tak blisko w historii mojego blogowania. Oczywiście, Arek podał tylko raz celnie i tyle jego udziału w widowisku, ale symbolika momentu na zawsze pozostanie w mojej pamięci.

O grze reprezentacji Polski napiszę tak: obiecująca, ale potrzeba sporo pracy, aby wyjść z tej grupy. Jeden punkt z Anglią niczego nie gwarantuje, tak jak dach nie gwarantuje suchej murawy ;-)

środa, 31 sierpnia 2011

Na znakomitym blogu Michała Okońskiego Futbol jest okrutny znajdziecie moje podsumowanie letniego okienka transferowego Manchesteru City(stan na wtorek około południa). Zamiast przeklejać tekst tutaj, zajmę się bieżącymi sprawami, zarówno w wykonaniu Manchester City, jak i Górnika Zabrze, choć tych związanych z drugim klubem będzie z pewnością mniej. Jedziemy.

Prejuce Nakoulma

Napastnik z Łęcznej został wypożyczony na rok. Słyszałem o zainteresowaniu Górnika tym zawodnikiem, ale szczerze zadałem sobie pytanie: po co nam on? Jeśli ma wskoczyć do pierwszego składu, to co z Idanem Shriky? Już go Adam Nawałka nie potrzebuje? Dziwne posunięcie, ale piłkarz z Burkina Faso ma czyste konto - co pokaże, to go ocenię. Niestety, koszty kadry KSG wciąż rosną... A niejako związany z transferem Prejuce Michał Pazdan został w Zabrzu - ponoć zainteresowanie Śląska Wrocław było wymysłem jego menadżera. 

Mario Balotelli

Ofiarą błędów na stronie oficjalnej City. Jak to mało czasem ludziom potrzeba. Podstrona z profilem Włocha nie działała poprawnie i na tym ukuto teorię o jego sprzedaży, czy później, jeszcze śmieszniejszą plotkę o wypożyczeniu do Newcastle :) na koniec dnia poszła kolejna bomba - 100 milionów(koron czeskich zapewne) plus Mario za Messiego i Barcelona rozważa ofertę. Ach ten deadline ;)

Tomasz Chałas

Facet o głośnym nazwisku trafia na wypożyczenia do Zawiszy Bydgoszcz. W Zabrzu nie osiągnął nic, w Ząbkach w poprzednim sezonie również. Pewnie to jego ostatnia szansa, aby uniknąć rozwiązania umowy z końcem rozgrywek.

Owen Hargreaves

Najdziwniejsza z umów, jakie doszły do skutku. Chłop tyle nie grał, że można wątpić nawet w to, czy potrafi prosto biegać. Ale patrzę na ten deal z nadzieją - jeśli będzie zdrowy, zaliczy kilka spotkań i choćby w połowie wypełni lukę po Vieirze, dzięki czemu jako tako odbuduje swoją karierę, będzie fajnie. Jeśli nie, to trudno, wielkiego ryzyka nie było, wszak nie na nim opieramy zespół. 

John Guidetti

Wypożyczenie do Feyenoordu. W mojej ocenie ofiara Teveza i tego, iż Argentyńczyk został w City. Czyli kadra Błękitnych zamknie się z 4 napastnikami. Szwed zaś powinien dostać sporo szans w Holandii i wróci do nas mocniejszy, niż gdyby grał w Elite Development Squad.

Craig Bellamy

Podobno widziany w Liverpoolu, ale to nie wyklucza przejścia do QPR. Wyobrażacie sobie? Warnock, Barton, Bellers... oj, działoby się. Póki co nie ma jeszcze żadnych pewnych wieści, o ile w ogóle można o takich dziś mówić. Kierunek Anfield jednak najczęściej wymieniany i tego się trzymam.

 Craig Bellamy w LFC, źródło www.liverpoolfc.tv

UPDATE: Craig Bellamy odszedł do Liverpoolu za darmo(Daily Mail tak podał, Guardian zaś określił sumę jako undisclosed). Sporo wzmocnienie ekipy Dalglisha, Bellers na pewno pokaże mnóstwo charakteru. Gdyby tylko Mancini potrafił się z nim dogadać...

Shaun Wrigh-Philllips

Wczoraj wieczorem napisał na Twitterze, iż odchodzi, a kilka godzin później, że... żartował i nigdzie się nie rusza(konto zweryfikowane, to tak gwoli ścisłości). Ruch do QPR wciąż prawdopodobny(niestety, niestety), jako że większość dziennikarzy bliskich City podało wiadomość o ofercie z Londynu, którą klub z Eastlands zaakceptował.

SWP W QPR, źródło: Daily Mail

UPDATE: Bardzo smutny dzień dla wszystkich fanów Man City. SWP po trzech latach od powrotu na Eastlands odchodzi do Londynu. Kwota transferu do Queens Park Rangers nie została ujawniona(ale Guardian podał jakoby chodziło o trzy miliony funtów). Na stronie City warto obejrzeć wideo z golami SWP z jego kariery w Błękicie. łezka się w oku kręci, ech.

Nedum Onuoha

Sporo mówiło się kilku klubach zainteresowanych jego osobą, ale bez konkretów. Piłkarz wprawdzie zapowiedział walkę o kadrę meczową, ale nie ma na to szans(niestety, niestety). Czyli albo Bolton, albo znów QPR. Choć równie dobrze Neda może czekać przygnębiający kibiców los gdzieś w rezerwach.

UPDATE: Ned nigdzie nie odchodzi. A z zestawienia składu(aptrz niżej) wskazuje, iż jest dla niego miejsce w 25. osobowej kadrze. Pytanie, co na to Mancini.

Wayne Bridge

Ani grama plotki na jego temat. Szok, mimo wszystko to doświadczony w Premiership lewy obrońca... czyżby płaca w City aż tak dobra, aby ją przedkładać nad rozwój kariery?

Z najzabawniejszych plotek - Stoke City(podobno nie tylko oni) chciało podobno wypożyczyć Adama Johnsona, a James Milner opuścił trening reprezentacji i.... kibicom Aston Villi znów zamarzył się jego powrót na Villa Park.

CityKadra The Citizens na sezon 2011/2012

Hart, Pantilimon, Taylor

Richards, Zabaleta, Kompany, K. Toure, Lescott, Kolarow, Clichy, Savić, Onuocha? (Bridge)

Barry, Yaya Toure, de Jong, Milner, Adam Johnson, Nasri, Silva, Hargreaves

Aguero, Balotelli, Dżeko, Tevez

Razem: 23(z wrażenia zapomniałem o Owenie H.:)) piłkarzy plus Nedum(Wayne'a w ogóle nie biorę pod uwagę). 

GZKadra Górnika Zabrze na sezon 2011/2012

Skorupski, Pesković, Sławik

Bemben, Banaś, Danch, Magiera, Szymura

Mączyński, Kwiek, Gierczak, Przybylski, Marciniak, Thomik, Olkowski, Wodecki, Gaszparik, Pazdan, Bębenek, Jończyk, Nowak, Król

Zahorski, Milik, Shriky, Gołębiewski, Nakoulma

27 zawodników - niby dużo, ale przy kontuzjach Nowaka czy rekonwalescentach Bębenku i Jończyku nie wygląda to na przerost formy nad treścią. W każdym razie spodziewam się jeszcze kilku wypożyczeń na zimę - wszyscy grać przecież nie mogą.

czwartek, 17 czerwca 2010

Wpadam na moment(pierwszy raz od 12 dni!!), bo wiecie, Mundial kompletnie mnie opanował i blogowanie o klubach zeszło na dalszy plan. Niemniej warto odnotować, że znamy już terminarze lig polskiej i angielskiej. I jak nie spojrzeć, panowie planiści musieli układać kolejki przy naprawdę dobrym alkoholu(zwłaszcza ci polscy). Humory mieli wyśmienite. Skąd takie przypuszczenie?

Manchester City zacznie sezon 2010/2011 Premier League od… spotkania z Tottenhamem. Tak, dokładnie tak. Nie żeby na początku maja towarzysz Śpiący Harrry i jego ferajna nie pozbawili nas szans na Ligę Mistrzów. To oczywiście przypadek, iż 14 sierpnia jedziemy do Londynu na White Hart Lane, aby dość nieoczekiwanie szybko zmierzyć się z bardzo trudnym rywalem i spróbować wziąć odwet za zeszły sezon. Następny przeciwnik równie interesujący – na CoMS przyjeżdża Liverpool – świetna okazja na udaną inaugurację zmagań ligi w Manchesterze. A co do miasta – derby wypadają stosunkowo późno, gdyż dopiero w środę 10 listopada(dom). Ogólnie, poza mocnym startem nie ma większych powodów do narzekań. Najsilniejszych rywali będziemy podejmować raz w miesiącu, co wykluczy sytuację z poprzedniego sezonu, kiedy nagromadzenie topowych spotkań było spore, choć wiadomo, że to tylko pierwsze podejście do terminarza, dojdą europejskie i krajowe puchary, z pewnością zajdą zmiany. Na razie czekamy na koniec Mistrzostw i drugi rozruch rynku transferowego. The Citizens na pewno nie będą grać na nim pasywnie.

W Polsce rozgrywki startują szybciej o kilka dni – 9 sierpnia do Zabrza przyjedzie Polonia Warszawa! Zespół, który spuścił nas w finalnej kolejce sezonu 08/09 będzie pierwszą przeszkodą beniaminka Ekstraklasy. Część z piłkarzy Górnika będzie miała coś do udowodnienia. Dobry początek zmagań pomoże zapomnieć o niebycie, jakim była 1 liga. Tęskniliśmy po degradacji za Wielkimi Derbami Śląska(choć Śląski Klasyk tez był niczego sobie!) i co ciekawe, nie będziemy musieli długo czekać na starcie z Ruchem. Jeszcze przed końcem wakacji, 28 sierpnia drużyna Fornalika zamelduje się na murawie stadionu przy Roosevelta, co oznacza, że do WDŚ pozostało niecałe dwa i pół miesiąca! Już wiemy, że ten mecz został określony przez władze naszego klubu jako „top” i wejściówki będą droższe o 10 zł od meczów „nie top”. Do tej lepszej grupy zaliczono również spotkania z resztą czołówki polskiej ligi.W życie wejdzie nowy system biletowania, ale póki co więcej jest pytań w tym temacie niż klarownych odpowiedzi.

Bardzo interesująco prezentuje się październik – 16 tegoż miesiąca przyjedzie Mistrz Polski Lech Poznań, tydzień później wicemistrz Wisła Kraków, a 30 października jedziemy do Warszawy na mecz z Legią. Analogicznie wygląda niełatwa wiosna – maraton z najlepszymi w kraju wypadnie na przełomie kwietnia i maja. Na szczęście nie są to ostatnie mecze zabrzan, choć sezon zakończy się równie znamiennie, bo żeby było jeszcze śmieszniej, ostatnim rywalem sezonu będzie znów… Widzew Łódź. Niedawno graliśmy z łodzianami o pietruszkę i przegraliśmy bezdyskusyjnie. O jaką stawkę będziemy grać 29 maja 2011? Czeka nas cały sezon ciężkich zmagań, który da nam odpowiedź. Mimo mistrzostw, już nie mogę się doczekać powrotu na stadion im. Ernesta Pohla. Będzie się działo!

środa, 21 kwietnia 2010

Pod koniec kwietnia Paweł Czado na swoim blogu popełnił interesujący wpis na temat zbliżającej się 40. rocznicy finału Pucharu Zdobywców Pucharów, w którym Manchester City pokonał Górnika Zabrze 2:1. Oto żyjący(nie ma wśród nas już Alojzego Deji. Alfreda Olka, i Jerzego Musiałka) piłkarze zabrzan z tamtych czasów postanowili uczcić jubileusz i spotkać się z tej okazji na starych śmieciach. Oficjalne uroczystości miały się odbyć podczas meczu ze Zniczem Pruszków, który Górnik rozegra w tę sobotę o 19:00.

Manchester City 1970

Kolejna ważna wiadomość dotarła do nas całkiem niedawno. Przyjedzie delegacja z Eastlands! „Gazeta” pisała o trzech osobach, pewne nazwiska są dwa – Mike Summerbee(obecny Ambasador Manchesteru City) i Tony Book(Honorowy Prezydent klubu). Przez ostatnie dni realnym zagrożeniem dla ich przylotu była felerna chmura z Islandii(przeklnijmy wszyscy razem: Eyjafjallajokull!), ale dzisiejsze wiadomości mówiące o otwarciu polskich lotnisk zdają się rozwiewać wszelkie obawy. Brak zawodników-legend z Manchesteru byłby sporą stratą dla całego przedsięwzięcia, w gruncie rzeczy ich obecność nada sobotnim wydarzeniom wymiar międzynarodowy, a nie tylko ogólnopolski. Dla Manchesteru City będzie to również okazja do działań stricte marketingowych. W zdominowanej przez największe angielskie kluby(jak żywo widzę kibica wchodzącego ze mną na stadion przy R81 upstrzonego w barwy United…) polskiej świadomości kibicowskiej warto przypomnieć o Manchesterze City nie poprzez szalone transfery, ale dzięki bogatej historii(matołom usilnie powtarzającym o jej braku podziękuję z miejsca) i dbałości o nią. Dla mnie, jako osoby wspierające oba zespoły gardłem i klawiaturą, to wydarzenie będzie czymś niesamowitym i nie mogę się doczekać soboty, nawet kosztem meczu City z Arsenalem, który zacznie się pół godziny po pierwszym gwizdku na Roosevelta.

Jednak nie do końca rozumiem niektórych ruchów promujących zacną rocznicę. Spójrzcie na przykład na wejściówkę:

bilet ksg

Czy dzięki biletowi zapamiętam na dłużej okoliczności towarzyszące? Nie bardzo. To paskudne, gnijące-nie-wiem-co bardziej pasuje do tego, co piłkarze KSG ostatnio pokazywali na boisku, a nie do atmosfery święta i obecności znakomitych gości. Na bilety kibice narzekali wielokrotnie(ich małą galryjkę znajdziecie na moim profilu na Twitpic). Ich wygląd razi od początku pierwszoligowego bytu, ale nawet symboliczne wytłumaczenie(jaka liga, taka wejściówka) nie usprawiedliwia zaniedbania. Naprawdę klub nie mógł się pofatygować o zmianę grafiki na jedno, jedyne spotkanie? Dopisanie paru słów, dodanie starego logo City przekracza możliwości finansowe Górnika Zabrze?

Inna sprawa: na oficjalnej stronie KSG pojawiła się prośba, aby na mecz przyjść w białych koszulkach, gdyż w takich trykotach ówczesna jedenastka zabrzan grała. Szkoda tylko, że ta informacja krąży albo w sieci, albo drogą pantoflową. Przebieg uroczystości jest już znany od tygodnia i chyba można było pokusić się o mały dodatek do biletu z apelem o biel na piersi i programem na weekend(wydrukowanie odpowiedniej ilości jednorazowo to nie powinien być problem przecież). Niestety, nikt w klubie na to nie wpadł i po aurze wyjątkowości pozostaje zgniłej zieleni ślad.

Inna smutna konstatacja - świętujemy 40. rocznicę podczas spotkania ze Zniczem Pruszków. Nie z Legią, Wisłą, Ruchem, czy w przyszłą środę w półfinale Ligi Mistrzów, ale z podwarszawskim klubem, mozolnie i nieskutecznie póki co bijąc się o pożal się panie Boże ekstraklasę. Paradoksalnie, gdyby wspominać finał PZP dziesięć lat temu, to Górnik w 2000 roku przegrał dokładnie 29 kwietnia z Polonią Warszawa(0:1, wyjazd), a wcześniej, 22 dnia tegoż miesiąca - pokonał u siebie Stomil Olsztyn również w stosunku jeden-zero. The Citizens 28 kwietnia 2000 roku byli już pewni awansu do Premier League i wygrali z Birmingham City... oczywiście też 1:0 ;-) Ale teraz będą grać z Arsenalem w batalii o Champions League. Nam pozostaje męczyć się na zapleczu ekstraklasy i modlić się o korzystne wyniki w innych spotkaniach. Ileż się zmieniło przez te czterdzieści lat...

poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Przyjemnym zbiegiem okoliczności i Górnik, i Man City wygrały swoje mecze po 1:0, odpowiednio z Podbeskidziem i Portsmouth. O tym drugim spotkaniu nie powiem zbyt wiele. O pierwszym zbyt wiele(dobrego) powiedzieć się nie da.
środa, 19 sierpnia 2009
logo Górnikalogo CityGórnik Zabrze pokonał GKS Katowice 2:0 w trzeciej kolejce pierwszej ligi, podobnie jak Man City, które zwyciężyło Blackburn Rovers w tym samym stosunku w meczu inaugurującym Barclays Premier League